Let’s get ready to crumble!

Lubię słówko „Crumble”. Jest na wskroś angielskie. Lubię crumble, bo jest proste i zawsze pyszne. Zmieniają się tylko owoce w zależności od pory roku. A pomysł powstał zupełnie przez przypadek i wynikał z potrzeby zrobienia czegoś dobrego w sytuacji, kiedy wszystkiego brakowało, bo była wojna. Brytyjki zaczęły piec ciasta bez ciasta. Podstawę stanowiły owoce przykryte złotą kruszonką. Ta kruszonka to klucz dla dobrego crumble.

Przepis na kruszonkę:
  • 250 g mąki
  • 150 g masła (roztopione, może być ciepłe, ale nie bardzo ciepłe)
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 4 łyżeczki cynamonu
  • 3 opakowania cukru waniliowego
  • dodatkowo można dodać otręby

Suche składniki wymieszaj, wlej roztopione masło i natychmiast wymieszaj całość. Pokrojone owoce połóż na spód brytfanki. Możesz je wcześniej wymieszać z imbirem, cukrem trzcinowym, sokiem z cytryny, migdałami itp. Owoce w trakcie pieczenia nieco opadną, dlatego nałóż jak najwięcej owoców i delikatnie sprasuj je dłonią. Następnie posyp całość kruszonką i wstaw do piekarnika na 180 stopni. Piecz aż kruszonka nabierze złotego koloru. Prezentowane danie jest sezonowo dostępne w menu Bazaru Kocha.